Sesja biznesowa. 1, 3 a może 12 zdjęć?

Wspominam o tym dość często, tym razem przypomnienie jest niezbędne dla dzisiejszej historii – mamy zasadniczo dwa typy sesji biznesowej – szybka, ekspresowa, której produktem jest jedno (1), retuszowane zdjęcie, albo – co jest opcją ekonomiczną, pakiet 3 zdjęć.

tomasz_puchalski_monika-kalinowska_001-editTen drugi rodzaj o tyle ma sens, że czas poświęcony na wcześniejszego fryzjera (tak, tak, to się zdarza dość często) na dojazd do naszego studia, wykonaną usługę profesjonalnego make–up, dobrze się “amortyzuje” kiedy zamawia się pakiet 3 zdjęć.

Wymaga to oczywiście zabrania ze sobą kilku stylizacji, ale to nie jest przecież większy kłopot. A dodam, że w studio na Al. Róż 8 mamy nawet żelazko, można sobie więc bez problemu ubrania odprasować po transporcie :)

Żelazko przydało się Pani Monice, bo do naszego studio przyjechała prosto z lotniska. Plan był następujący – robimy 2 zdjęcia, oczywiście z make–up.

Malowała niezawodna Ania Jakacka, która wraca na stałe do naszej ekipy po urlopie macierzyńskim :)

tomasz_puchalski_monika-kalinowska_046-edit-editZdjęcia i przebieranki szły bardzo dobrze. Pani Monika czuła kamerę, stylizacje były różnorodne, atmosfera na sesji rewelacyjna.

Takie właśnie sesje lubię najbardziej, a dodatkowo wiedziałem, że podczas selekcji zamówione 2 ujęcia znajdziemy bez trudu, bo materiał był obiecujący. 

Selekcja i wybór zdjęć to osobna, bardzo ważna część sesji biznesowej w studio “Wizerunku”. Pracuję w trybie “tethered”, co oznacza, że wszystkie zdjęcia od razu spływają do stacji roboczej i selekcji dokonujemy na monitorze 22″. 

A narzędzia selekcji, oznaczania i porównywania w Adobe Lightroom są doskonałe. Siadamy więc do ponad setki zrobionych zdjęć celem zawężenia wyboru do tych rzeczonych dwóch. I… tu napotykamy kłopt. Dobrych zdjęć jest więcej niż 2 :)

tomasz_puchalski_monika-kalinowska_004-editPrzyznam, że zdarza się taka sytuacja dość często – ludzie zazwyczaj nie mają fajnych zdjęć, więc kiedy moje skromne umiejętności, dobry make–up połączą się z profesjonalnym oświetleniem studio fotograficznego, moi Klienci często nie mogą się zdecydować na odrzucenie wielu zdjęć.

Staram się zawsze mitygować zapędy “zostawiam 10”, bo przecież tak naprawdę do Linkedin czy CV nie potrzebujemy aż tylu zdjęć, ale kiedy w ramach sesji robimy też zdjęcia mniej formalne, trochę prywatne, sprawa wygląda zupełnie inaczej…

Tak też było z Panią Moniką :) Ostatecznie do obróbki poszło 12 zdjęć, o ile pamiętam ilość rekordowa z sesji biznesowej – ale przecież kiedy kobiecie (!) podobają się jej własne zdjęcia (!) to lepiej być nie może, prawda? :) 

Poniżej kilka zdań samej zainteresowanej. Bardzo dziękuję Pani Moniko, Ani przekażę uściski :)

tomasz_puchalski_monika-kalinowska_029-edit-editJako klientka czułam się w trakcie sesji w pełni i profesjonalnie zaopiekowana. Zaczynając od świetnego, delikatnego acz doskonale spełniającego swoje zadanie makijażu w wydaniu Pani Ani, poprzez sympatyczną atmosferę w studio pozwalającą swobodnie poczuć się przed obiektywem na trafnych wskazówkach Pana Tomasza i jego bardzo dużej dbałości o detal kończąc.

A efektem końcowym jestem po prostu zachwycona! Zdjęcia wyszły świetne: dopieszczone, w pełni oddające osobowość modelki, a zarazem „korporacyjne” w najlepszym tego słowa znaczeniu, idealne do budowania wizerunku profesjonalisty :-).  Bardzo gorąco polecam!