Nie sprzedajemy kota w worku…

Wczoraj Klientka podczas umawiania terminu sesji powiedziała, że woli pójść do dentysty niż na sesję zdjęciową. Pan Michał jak sam pisze zabierał się do zrobienia profesjonalnych zdjęć w studio “jak pies do jeża”. Co druga osoba wchodzi do studio na Al. Róż z hasłem “…ale ja to beznadziejnie wychodzę na zdjęciach, a w ogóle to nie wiem co tu robię bo i tak jestem niefotogeniczna…”.

Widać z tego, łatwo nie jest. I Wam i mnie. Wam, bo z taką ilością strachów i niepewności faktycznie decyzja o umówieniu się na sesję zdjęciową jest niemal decyzją życiową. Jeśli łatwiej pójść do dentysty, to ja skalę problemu wyobrażam sobie doskonale, bo akurat dentysty boję się najbardziej na świecie :)

Mnie, bo jeśli do studio trafia ktoś z przekonaniem, że “wyglądam beznadziejnie na zdjęciach”, “jestem niefotogeniczna”, “przytyło mi się i w ogóle co ja tu robię”, możecie sobie wyobrazić, że zanim powstaną te dobre zdjęcia, trzeba się przedrzeć przez barierę sztywności, zdobyć zaufanie, powoli kreować te docelowe kadry…

Ale, to część pracy którą bardzo sobie cenię. Powiem więcej, praca z osobami, z którymi często przychodzi mi przeżywać jak wyżej, jest o wiele bardziej satysfakcjonująca niż z profesjonalnymi, pięknymi modelkami. A wierzcie mi, przy okazji warsztatów w Akademii, miałem okazję fotografować wiele pięknych, profesjonalnych modelek…

Kiedy wybieramy ujęcia do ostatecznej postprodukcji i siedząca obok osoba, jeszcze godzinę wcześniej przekonana, że “fatalnie wychodzi na zdjęciach”, z przyjemnością patrzy na swoje zdjęcia, wiem, że zrobiłem dobrą robotę.

A jak po kilku dniach, dostaję jeszcze zgodę na publikację zdjęć w naszej galerii, oraz kilka słów o sesji, jestem tego pewien. Wiem też, że zadowolony klient wróci. Czasem w postaci rekomendowania moich skromnych usług swoim znajomym, czasem sam po zmianie fryzury, pracy, etc.

Ty też nie wybieraj się do mnie bez sprawdzenia jakie usługi oferuję, jakie zdjęcia powstają, ile to wszystko kosztuje i w końcu – co myślą o sesjach osoby, które się na nie przed Tobą zdecydowały. Nie kupuj kota w worku. To i tak niełatwa decyzja.

Natomiast kiedy już zadzwonisz, wiem, że do mnie jako fotografa będziesz przekonany/przekonana. Pozostanie tylko wybór terminu sesji. A na niej, zrobimy profesjonalne, dobre zdjęcia i Tobie. Zapraszam serdecznie.