Co ma zupa do wiatraka, czyli o dniu codziennym fotografa biznesowego :)
Dzisiaj piąteczek, więc wpis będzie odrobinę mniej poważny niż zazwyczaj. Będzie trochę o dolach i niedolach fotografa biznesowego. A dokładnie – o zupie. Skąd zupa? Co ma zupa do wiatraka? Już tłumaczę. Będą dwie historie, które doprowadzą nas do puenty… Historia pierwsza… Podczas rozmowy z potencjalnym Klientem (w skrócie: firma skontaktowała się ze mną z … Czytaj dalej