Pożegnanie i podziękowanie

Życie pisze nam różne scenariusze. Dziś jest moment mojego pożegnania ze studiem, marką i naszymi klientami. Dziękuje wszystkim Państwu, którzy powierzyliście mi swój wizerunek. Było Państwa niemalże 400. Cieszę się, że dostałem tyle dobrych informacji zwrotnych. Cieszę się, że wiele osób polubiło swoje zdjęcia, choć co innego deklarowały przed sesją. Dziękuję Tomaszowi za zaproszenie do projektu i możliwość jego kontynuowania przez 17 miesięcy. Dziękuję Ani, Klaudii, Paulinie i Agnieszce za wspaniałe wizaże. Dobrze się z Wami pracowało. To był dobry czas.

Piotr Celiński

Krok ku ucieczce z Mordoru :)

Nie wiemy, czy wszyscy przybywający co rano do Mordoru chcą z niego uciekać. Pewnie niektórzy tak, a niektórzy wolą tu zostać. Dla tych, którym marzą się inne krainy proponujemy specjalny deal. Wystarczy, że przyjdziesz do nas z kuponem z ostatniego „Głosu Mordoru„, a dostaniesz 15% zniżki na biznesową sesję fotograficzną. Żeby oszczędzić nerwowego poszukiwania naszego ogłoszenia – jest na stronie 6.

Aha, jeżeli jednak chcesz zostać w Mordorze i mieć dobre zdjęcie biznesowe trochę taniej – też przyjdź z kuponem. Serdecznie zapraszamy.

glos-mordoru-Gondor

Sesja Pana Andrzeja

Pan Andrzej gościł w naszym studio pod koniec maja. Zostaliśmy poleceni przez Piotra z CVExpert, choć tym razem sesja nie odbyła się w ramach naszej stałej współpracy. Umówiliśmy się na sesję niemalże z dnia na dzień, aby wpasować się w wypełniony kalendarz. Tym razem wizaż robiła Paulina.

Podczas sesji sporo uwagi poświęciliśmy wyrazowi twarzy. Selekcja poszła dość szybko, aż do momentu, kiedy z dwóch zdjęć trzeba było wybrać jedno. W końcu zdjęcie zostało wybrane, a efekt po postprodukcji prezentujemy poniżej.

Sesja Pana Marcina

Pan Marcin gościł w naszym studio już kilka tygodni temu, jednak dopiero teraz mam chwilę na prezentację jego sesji. Umówiliśmy się na pakiet trzech zdjęć. Klaudia szybko wykonała makijaż i rozpoczęliśmy pracę z Panem Marcinem. W trakcie sesji Pan Marcin zdecydował, że będą jednak 4 zdjęcia. Każde z nich ma ukazywać nieco inny aspekt wizerunku naszego klienta. Z jednej strony bardzo poważny i formalny, z drugiej ciepły i trochę na luzie. Efekt prezentujemy poniżej, oczywiście za zgodą Pana Marcina.

Sesja Pana Wojciecha

Pan Wojciech odwiedził nasze studio w bardzo nietypowym terminie – w długi majowy weekend. Z reguły nie pracujemy w taki czas, tym razem jednak byliśmy na miejscu i mogliśmy przeprowadzić sesję. Trzeba było tylko dobrać tak godzinę sesji, żeby Klaudia zdążyła pomalować pannę młodą, świadkową i inne panie na ślub tego dnia. Zaczęliśmy wcześnie rano. Trochę czasu w czasie sesji poświęciliśmy fajnemu ułożeniu włosów.

Po sesji dokonaliśmy wstępnej selekcji zdjęć. To najlepsze nasz klient chciał wybrać po sesji, w domu. Pracujemy również w ten sposób, kilkanaście wglądówek umieściłem na dropboxie, a następnego dnia Pan Wojciech wybrał zdjęcie prezentowane poniżej.

Nasza wizażystka Klaudia

Mam ogromną przyjemność zaprezentować dzisiaj portret osoby, dzięki której nasi klienci tak dobrze wyglądają. Panie i Panowie, Klaudia Wojdała – wizażystka z ogromnym doświadczeniem, pracuje głównie podkreślając piękno panien młodych przed ślubem, choć w jej portfolio są też osoby z pierwszych stron gazet, o których jednak nie możemy tu wspominać. Obsługuje też plany zdjęciowe i filmowe. Możecie Państwo śmiało powierzyć swoją twarz Klaudii – dobry efekt gwarantowany.

Sesja Pana Rafała

Pan Rafał trafił do nas w ramach naszej współpracy z CV Expert. Takim klientom wykonujemy zwykle zdjęcia bardziej oficjalne, jeżeli chodzi o stylizację. Pan Rafał potrzebował też zdjęcia nieco mniej oficjalnego, bez krawata. Zdecydowaliśmy, że powstaną dwa zdjęcia – bardziej i mniej oficjalne. Praca nad portretami poszła nam sprawnie. Selekcja podobnie, jednak tu zawsze klienci trochę się wahają. Efekty prezentujemy poniżej. Malowała Klaudia.

Opinia Pana Rafała:

Co do uslugi to byla bardzo profesjonalna i z pełna odpowiedzialnością mogę ja polecać swoim znajomym. Super atmosfera, wszystko na czas, fajne zdjęcia. Czego chcieć więcej ??.

Sesja Pana Ryszarda

Pan Ryszard trafił do nas z polecenia przez jednego z naszych klientów. To chyba najwyższa forma uznania jakości naszych usług. I ogromna odpowiedzialność za to, co robimy i jak to robimy.

W przypadku Panów wizaż trwa znacznie krócej i Klaudia szybko się z nim uporała. Przystąpiliśmy do pracy. Pan Ryszard miał przemyślany scenariusz sesji i doskonale wiedział, co ma być jej efektem. Trochę porozmawialiśmy o szczegółach poszczególnych zdjęć i szybko osiągnęliśmy zamierzony efekt.

Nie często otrzymujemy zgody na publikację wizerunku modela po sesjach z takimi klientami. Tym razem jednak taką zgodę otrzymaliśmy i możemy wzbogacić nasze portfolio o kolejną udaną sesję.

Sesja Pani Agnieszki

Kilka dni temu gościła u nas Pani Agnieszka. Jej sesja była częścią projektu, który realizujemy dla jednego z naszych klientów korporacyjnych. Tym razem malowała Agnieszka. Mamy to niesamowite szczęście, że wszystkie wizażystki, które z nami współpracują potrafią doskonale wyczuć potrzeby naszych klientek i doskonale dobierają wizaż do urody. A może to po prostu ich profesjonalizm…

Tak czy owak po wizaży przystąpiliśmy do pracy. Sesja przebiegła bardzo sprawnie, podobnie selekcja zdjęć. Bardzo nam miło, kiedy dostajemy zgodę na publikację wizerunku po takiej sesji.

Nasz ostatni rabat

Rabat

Ostatnio uległem pokusie udzielenia rabatów na jednostkowe usługi. Na dłuższą metę okazuję się być to szkodliwe. Dla nas i dla naszych klientów. Przekonałem się o tym po ostatnim rabacie, który będzie istotnie ostatni.

Podczas umawiania sesji przez telefon zostałem poproszony o zniżkę dla studenta. Ponieważ ta zniżka nie satysfakcjonowała rozmówcy, poprosił jeszcze o zniżkę dla rodzin wielodzietnych. Tej mogłem udzielić już tylko w porozumieniu z wizażystką – ja już nie miałem z czego obniżać. Ponieważ sesja miała odbyć się zaraz po innej sesji, więc wizażystka nie musiała przyjeżdżać specjalnie dla tego klienta i zgodziła się na rabat, a klient wiedział, jakie są warunki jego udzielenia – sesja zaraz po poprzedniej. Klientka z samego rana odwołała sesję, więc poinformowałem klienta, że rabat nie jest do utrzymania. Po argumentach typu „no ale zgodzi się Pan, że xxx złotych za jedno zdjęcie to dużo”, zaczęliśmy rozmawiać bardziej merytorycznie – wizażystka nie da rabatu, jeżeli ma przyjechać tylko dla Pana. Okazało się, że cena nie jest takim problemem dla studenta z rodziny wielodzietnej.

Klient przyjechał niemieckim samochodem, modelem z wyższej półki (i nie był to Volkswagen). Miał na sobie garnitur wysokiej jakości i bardzo dobre buty. Podczas sesji okazało się, że jest dyrektorem z doświadczeniem.

Zastanawiam się, jak nisko trzeba cenić swój wizerunek, żeby przy takiej pozycji zawodowej używać tego rodzaju zagrywek negocjacyjnych. Z mojego punktu widzenia, aby wykonać komuś dobry portret, niezbędne jest pozytywne nastawienie do mojego modela. Trudniej o nie po argumentach negocjacyjnych jak wyżej i zestawieniu ich z rzeczywistością.

Sesja wyszła, zdjęcia moim zdaniem udane. A dla mnie nauczka. Chcę, aby moja praca była oparta o strategię win-win, a po tego rodzaju negocjacjach nie czuję, żebym był „win”. Klient, wiedząc że może dostać rabat, zdeprecjonował swój wizerunek – to co buduje się przez lata i moją pracę.

Powtórzę stery kawał. Na pytanie o rabat mówię, że to stolica Maroka.